Czy to brzmi znajomo? -> „Ciągle chce mi się siku.”; „Ledwo wyjdę z toalety, a już mam wrażenie, że znowu muszę iść.”; „Przed każdym wyjściem z domu obowiązkowo toaleta – nawet jeśli pół godziny temu byłam.” „Mam częste parcie na pęcherz”.
Częste oddawanie moczu i ciągłe uczucie parcia na pęcherz to problem, o którym wiele kobiet mówi dopiero podczas wizyty u fizjoterapeutki uroginekologicznej. Część z nich przez lata uważa, że „tak już ma”, że ma mały pęcherz albo po prostu dużo pije.
Tymczasem częste parcie na pęcherz może mieć różne przyczyny. Jedną z nich może być nieprawidłowa praca mięśni dna miednicy, ale znaczenie mają również nawyki toaletowe, nadreaktywność pęcherza, stres, infekcje czy zmiany zachodzące w organizmie, np. w czasie ciąży.
Dobra wiadomość? Z takim problemem nie musisz po prostu nauczyć się żyć. Warto najpierw ustalić, skąd się bierze i czy fizjoterapia uroginekologiczna może być częścią rozwiązania.
-
-
- Jak często powinno się chodzić do toalety?
- Dlaczego ciągle chce mi się siku?
- Pęcherz nadreaktywny.
- Idę na zapas, by potem nie szukać toalety.
- Czy stres może być przyczyną częstego parcia na mocz?
- Czy częste parcie na pęcherz zawsze oznacza problem z mięśniami dna miednicy?
- Jak wygląda rehabilitacja przy częstym parciu na pęcherz?
-
Jak często powinno się chodzić do toalety?
Nie ma jednej liczby, która będzie prawidłowa dla każdej kobiety. Częstotliwość oddawania moczu zależy m.in. od ilości wypijanych płynów, kawy i innych napojów zawierających kofeinę, aktywności, temperatury, przyjmowanych leków, ciąży czy indywidualnych cech organizmu.
U wielu dorosłych kobiet oddawanie moczu kilka razy w ciągu dnia jest czymś zupełnie naturalnym. Niepokój powinno wzbudzić przede wszystkim to, że częste wizyty w toalecie zaczynają ograniczać codzienne funkcjonowanie.
Jeżeli:
- planujesz wyjścia głównie pod kątem dostępu do toalety,
- budzisz się w nocy kilka razy, żeby oddać mocz,
- chodzisz do toalety „na zapas”,
- oddajesz bardzo małe ilości moczu,
- nagle pojawia się silne parcie i musisz natychmiast znaleźć toaletę,
- masz wrażenie, że pęcherz jest ciągle pełny,
- problem pojawił się nagle albo wyraźnie się nasila,
warto przyjrzeć się temu bliżej.
Dlaczego ciągle chce mi się siku?
Przyczyn może być wiele. Dlatego samo częste chodzenie do toalety nie mówi jeszcze, co dokładnie dzieje się z Twoim organizmem. Mięśnie dna miednicy jako przyczyna częstego parcia na mocz?
- Kiedy mówimy o mięśniach dna miednicy, wiele kobiet automatycznie myśli o ich osłabieniu i ćwiczeniach Kegla. A problem może wyglądać zupełnie odwrotnie. Mięśnie dna miednicy mogą być nadmiernie napięte i mieć trudność z rozluźnieniem. Może towarzyszyć temu uczucie napięcia w kroczu lub podbrzuszu, dyskomfort podczas siedzenia, współżycia czy oddawania moczu, a także częste parcie na pęcherz. Dlatego przy częstym parciu nie zawsze rozwiązaniem jest „więcej ćwiczeń na mięśnie Kegla”. Czasami najpierw trzeba nauczyć mięśnie… odpuszczać.
Pęcherz nadreaktywna
Częste parcie może być również związane z nadreaktywnością pęcherza. W takiej sytuacji pęcherz może sygnalizować potrzebę oddania moczu wcześniej i częściej, niż byłoby to potrzebne. Może pojawić się naglące parcie, czyli nagła, trudna do odroczenia potrzeba skorzystania z toalety. Na funkcjonowanie pęcherza wpływa nie tylko sam pęcherz, ale również sposób, w jaki komunikuje się on z układem nerwowym. Dlatego w terapii warto spojrzeć na problem szerzej, zamiast skupiać się wyłącznie na jednym mięśniu.
Idę na zapas, by potem nie szukać toalety.
To bardzo częsty nawyk. Toaleta przed wyjściem z domu. Toaleta przed podróżą. Toaleta przed treningiem. Toaleta „tak na wszelki wypadek”. Jednorazowo nie ma w tym nic złego.
Problem może pojawić się wtedy, gdy regularnie opróżniasz pęcherz przy bardzo niewielkim jego wypełnieniu, tylko dlatego, że pojawiło się delikatne odczucie. W ten sposób możesz coraz bardziej skupiać uwagę na sygnałach płynących z pęcherza i reagować na nie bardzo wcześnie.
Dlatego jednym z elementów rehabilitacji uroginekologicznej może być również praca nad nawykami związanymi z oddawaniem moczu.
Czy stres może być przyczyną częstego parcia na mocz?
Pęcherz i układ nerwowy są ze sobą bardzo mocno powiązane. Zauważ, co dzieje się z Twoim ciałem w stresującej sytuacji. Egzamin. Ważne spotkanie. Podróż. Wystąpienie. Długa kolejka. Wizyta u lekarza. Nagle pojawia się myśl: „Muszę siku”.
Stres może wpływać zarówno na odczuwanie parcia, jak i na napięcie mięśni dna miednicy. U niektórych kobiet objawy nasilają się właśnie w okresach większego napięcia, przemęczenia czy przewlekłego stresu.
Dlatego podczas terapii kobiet w One Life w Kościerzynie nie patrzymy wyłącznie na sam pęcherz. Patrzymy na cały organizm.
Czy częste parcie na pęcherz zawsze oznacza problem z mięśniami dna miednicy?
Nie. I to bardzo ważne. Częste oddawanie moczu może mieć również przyczyny, które wymagają diagnostyki lekarskiej, np. infekcję dróg moczowych, cukrzycę, działanie niektórych leków czy inne problemy związane z układem moczowym.
Jeżeli częstemu oddawaniu moczu towarzyszy:
- pieczenie lub ból podczas oddawania moczu,
- krew w moczu,
- gorączka,
- ból w podbrzuszu lub w okolicy lędźwiowej,
- nagła i wyraźna zmiana sposobu oddawania moczu,
- bardzo silne pragnienie,
- nietrzymanie moczu, które pojawiło się nagle,
warto skonsultować się z lekarzem.
Fizjoterapia uroginekologiczna nie zastępuje diagnostyki medycznej. Może natomiast być ważnym elementem terapii, gdy przyczyna problemu jest związana m.in. z funkcjonowaniem mięśni dna miednicy, nawykami, koordynacją czy regulacją napięcia.
Jak wygląda rehabilitacja przy częstym parciu na pęcherz?
Pierwszym krokiem nie powinno być automatyczne rozpoczęcie ćwiczeń. Najpierw trzeba sprawdzić, co właściwie dzieje się z Twoim ciałem. Podczas wizyty fizjoterapeutka uroginekologiczna może porozmawiać z Tobą o objawach, częstotliwości oddawania moczu, parciu, nawykach toaletowych, ilości wypijanych płynów oraz innych dolegliwościach.
W zależności od potrzeb terapia może obejmować m.in.:
- Pracę nad napięciem mięśni dna miednicy – Jeśli mięśnie są nadmiernie napięte, celem terapii może być ich rozluźnienie i poprawa zdolności do prawidłowego napinania oraz odpuszczania napięcia.
- Nauka prawidłowego oddechu i pracy przepony – Oddech jest ważnym elementem współpracy przepony, mięśni brzucha i dna miednicy. Praca nad oddechem może pomóc w lepszej kontroli napięcia całego obszaru miednicy.
- Ćwiczenia dopasowane do Twojej sytuacji – Nie każda kobieta z problemami dotyczącymi pęcherza powinna wykonywać dokładnie te same ćwiczenia. Czasami potrzebne będzie wzmacnianie mięśni dna miednicy. Innym razem większy nacisk położymy na ich rozluźnianie, koordynację i kontrolę. Dlatego nie zaczynaj samodzielnie od setek ćwiczeń Kegla tylko dlatego, że masz problem z pęcherzem. Najpierw warto sprawdzić, czego rzeczywiście potrzebuje Twoje ciało.
- Pracę nad nawykami – Fizjoterapia może obejmować również edukację dotyczącą prawidłowych nawyków związanych z korzystaniem z toalety, reagowania na parcie oraz codziennego funkcjonowania. Czasami niewielkie zmiany mogą zrobić dużą różnicę.
Jeżeli pierwszą rzeczą, o której myślisz przed wyjściem z domu, jest „gdzie będzie toaleta?”, warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, dlaczego tak się dzieje.
Częste parcie na pęcherz może mieć różne przyczyny i nie zawsze można rozwiązać je samą rehabilitacją proginekologiczną. Ale warto sprawdzić, czy sposób funkcjonowania mięśni dna miednicy, napięcie i codzienne nawyki nie mają w tym swojego udziału.
W One Life Twoja Rehabilitacja w Kościerzynie prowadzimy rehabilitację uroginekologiczną kobiet, również w okresie ciąży.
Jeśli ciągle chce Ci się siku i zaczynasz organizować dzień wokół toalety, możesz skonsultować swoje objawy z naszą fizjoterapeutką uroginekologiczną.
Nie musisz po prostu przyzwyczajać się do tego, że „taka już jesteś”, „że taka Twoja uroda”. Twoje ciało daje Ci sygnał. Warto sprawdzić, co chce Ci powiedzieć.
Na wizytę do fizjoterapeutki proginekologicznej w Kościerzynie możesz zapisać się telefonicznie lub przez ZnanyLekarz.
Masz JEDNO życie, przeżyj je w komforcie i pewności siebie.
